Logowanie

Giełda KM

Powered by Marketplace

Melanochromis cyaneorhabdos

ImageMelanochromis cyaneorhabdos Chciałbym niniejszym tekstem choć trochę przybliżyć sylwetkę ryby wyjątkowej, ryby na którą wystarczy popatrzeć - silna wrzecionowata sylwetka niczym „żywa torpeda'', mocny ciemny granat na przemian z lśniącym błękitem układa się wzdłuż ciała z delikatnym białym rysunkiem na obrzeżach płetw – i już podbite serca osób wyczulonych na piękno. Lecz nie tylko piękno tej ryby zachwyca : jej sposób poruszania się, zachowania, rozmnażania,opieka nad ikrą itp. jest tym, co do niej przyciąga i bierze w „niewolę” ten typ entuzjastów do grona, których i ja się zaliczam. ImageMelanochromis cyaneorhabdos Chciałbym niniejszym tekstem choć trochę przybliżyć sylwetkę ryby wyjątkowej, ryby na którą wystarczy popatrzeć - silna wrzecionowata sylwetka niczym „żywa torpeda'', mocny ciemny granat na przemian z lśniącym błękitem układa się wzdłuż ciała z delikatnym białym rysunkiem na obrzeżach płetw – i już podbite serca osób wyczulonych na piękno. Lecz nie tylko piękno tej ryby zachwyca : jej sposób poruszania się, zachowania, rozmnażania,opieka nad ikrą itp. jest tym, co do niej przyciąga i bierze w „niewolę” ten typ entuzjastów do grona, których i ja się zaliczam. Melanochromis cyaneorhabdos jest to endemit pochodzący z jeziora Malawi, a konkretnie ze skalistego obszaru pomiędzy przylądkami Mbako a Membe nieopodal wyspy Likoma i nigdzie więcej na świecie. Ryba ta została odkryta w początkach lat siedemdziesiątych dwudziestego wieku. Uznano ją za odmianę barwną Melanochromis johannii i nazwo Melanochromis johannii maingano (Maingano to nazwa wioski leżącej na wybrzeżu wyspy Likoma ). Dopiero w 1997 r. opisali i sklasyfikowali tego pyszczaka jako osobny gatunek H.Bowers i J.Stauffer pod obecnie funkcjonującą nazwą Melanochromis cyaneorhabdos. I choć prawidłowa nazwa gatunku to Melanochromis cyaneorhabdos w Polsce w większości sklepów tego przedstawiciela grupy Mbuna najczęściej można znaleźć pod nazwą „maingano” lub dużo rzadziej „blue johannii”. Lokum jakie powinniśmy zapewnić tej rybie , biorąc pod uwagę jej wielkość (w naturze do 8cm-9cm w akwarium rosną nieco większe, nawet do 13 cm ), temperament, zachowanie, metabolizm itp., według jednego z autorytetów, jakim niewątpliwie jest Ad Konings to akwarium o długości minimum 80 cm i pojemności 120 l, lecz moje obserwacje i doświadczenie związane z tym pyszczakiem podpowiadają mi, że minimum jest nieco większe: długość – 100cm, szerokość - 40cm i wysokość - 40cm. Oczywiście obowiązuje nieśmiertelna zasada, że im większy zbiornik tym lepiej. Planując obsadę do naszego zbiornika musimy wziąć pod uwagę to, że jest to ryba haremowa. Z moich obserwacji wynika, że przy obsadzie jednogatunkowej z jednym samcem powinno przypadać na niego 4-6 samic,a z wieloma samcami na każdego 3-4, a gdy mamy więcej niż jedenego samca to i zbiornik o długości 150cm. Trzy samce to przeważnie lepszy układ niż dwa. W zbiorniku wielogatunkowym stosunek ilościowy samic do samców może być taki sam jak przy obsadzie z większą liczbą samców. Chodzi o rozproszenie uwagi i agresji dominanta co wcale nie oznacza, że nie może sie powieść eksperyment. Jednak warunkiem jest, że wszystkie rybki będą młode i będą razem dorastać,oraz że akwarysta dysponuje doświadczeniem i pozostanie czujny. Przy zarybianiu powinniśmy wziąć pod uwagę to, że jest to ryba u, której bardzo trudno odróżnić płeć i choć niektóre źródła podają, że cechą która pozwala odróżnić „panie” od „panów” jest ubarwienie brzucha. I tak „panowie”: ciemno granatowy, prawie czarny brzuch, natomiast „panie”: jasno niebieski wpadający w szarość. Moje obserwacje przeczą jednak tej zasadzie. Prawdą jest, że dominant ma ciemne ubarwienie brzucha, ale zdominowany samiec niekoniecznie, mam też w swoim zbiorniku samice wybarwione jak samce. Atrapy jajowe ? Mają je samce i samice. Jedyna pewna metoda to porównanie otworów moczowo-płciowych co wymaga ogromnego doświadczenia i osobiście nie znam nikogo kto by ją stosował. Pozostaje więc zakupić większą niż planowana docelowo liczbę młodych ryb, czekać ( akwarystyka uczy cierpliwości ), analizować zachowania, aż zauważymy rybkę z wypełnionym ikrą podgardlem – oto w 100% samica. Melanochromis cyaneorhabdos w naturze przebywają w miejscach gdzie dno pokryte jest skałami i takie same warunki trzeba im zapewnić w naszym akwarium. Skałki należy ułożyć w ten sposób, żeby ryby miały możliwość ukrycia się. Należy liczyć się z tym, że „maingano” uwielbiają kopać, więc zabezpieczenie kamiennych konstrukcji przed obsuwaniem i zawaleniem się jest koniecznością. W moim zbiorniku dla bezpieczeństwa skały ustawiłem na odłamkach styropianu, a dopiero później wysypałem podłoże. Nie należy pozbawiać ryb możliwości kopania w podłożu, bo ma to niebagatelny wpływ na samopoczucie i zmniejszenie agresywności. Na dno wysypujemy piasek lub bardzo drobny żwir. Odradzam biały kwarc, ryby na tak jasnym tle bledną i są płochliwe. Jak pozostałe pyszczaki z jeziora Malawi Melanochromis cyaneorhabdos nie ma specjalnych wymagań jeżeli chodzi o wodę. Wystarczy trzymać się kilku podstawowych reguł. pH koniecznie powyżej 7.0 czyli o odczynie zasadowym w granicach 7.5 pH - 8.4 . W mojej miejscowości to, co leci z kranu, ma parametry: pH 7.8, twardość ogólną14-16 stopni n, węglanową 7-8 stopni n, nie preparuję więc specjalnie wody, jedynie w filtrze kubełkowym stosuję wkład z grysu koralowego, który stabilizuje parametry. Temperatura 24 – 28 stopni C . Obowiązkowa jest cotygodniowa podmiana ok. 20% wody na świeżą wolną od azotanów, które niestety ze względu na szybki metabolizm u ryb dosyć prędko się koncentrują w akwarium. Niezbędnym sprzętem w jaki musimy sie zaopatrzyć podejmując się hodowli Melanochromis cyaneorhabdos jest wydajny system filtracyjny, którego podstawę stanowi oczyszczalnia biologiczna, świetnie w tej roli spisują się różnorodne sumpy i filtry kubełkowe. Dodatkowo zainstalowany filtr wewnętrzny zapewni filtrację mechaniczną,a grzałka z termostatem odpowiednią temperaturę. Oświetlenie nie musi być intensywne, ale ze względu na to, że „pysie” świetnie się prezentują w niebieskiej poświacie warto jest zastosować kombinacje dwóch świetlówek : light i blue. Melanochromis cyaneorhabdos w naturze żywi sie peryfitonem, czyli glonami porastającymi skały z żyjącymi w nich bezkręgowcami oraz planktonem. W akwarium karmimy naszych podopiecznych sztucznymi pokarmami roślinnymi najlepiej z zawartością spiruliny typu: płatki, granulaty ; naturalnymi: liście sałaty, szpinak itp. urozmaicając dietę mrożonkami: larwa komara, wodzień, kryll, artemia, myssis, oczlik (młodzież). Unikamy pokarmów bogatych w białka zwierzęce. Wskazane jest co pewien czas (np:raz na tydzień lub dwa ) zastosowani jednodniowej głodówki. W naturze ryby te nie obierają i nie bronią konkretnego terytorium. W akwarium jest inaczej: samiec stara się znaleźć miejsce (zdarza sie, że samice też), którego będzie zaciekle bronić przed innymi samcami swojego gatunku. W odniesieniu do innych gatunków Melanochromis cyaneorhabdos zachowują się z pewną obojętnością, a rybią młodzież zwyczajnie lekceważą. Obserwowałem takie sytuacje, kiedy co sprytniejszy maluch po opuszczeniu pyska matki obierał sobie jako miejsce schronienia wykopaną przez dominującego samca jamę, zyskując nie lada ochroniarza. W dobrze prowadzonym zbiorniku do tarła przystępują już 6cm ryby. Do aktu dochodzi najczęściej nocą w ustronnym miejscu wybranym przez samca pomiędzy skałami, przez co rzadko mamy sposobność jego obserwacji. Za to przed tarłem możemy zaobserwować bardzo intensywne zaloty samca typu wytrząsanie i wdzięczenie się z rozpostartymi płetwami oraz tak energiczne wymachy ciałem, że wytworzone zawirowania wody, aż odrzucają wybrankę na niemałą odległość. Trwa to kilka godzin. W tym czasie czasie u samicy można zaobserwować wysunięte pokładełko przez, które zostanie złożona ikra. Inkubacja najczęściej trwa około 3 tygodni, ale może się przedłużyć do ok. 30 dni. Czas inkubacji jest odwrotnie proporcjonalnie do temperatury panującej w zbiorniku i zależny od poczucia bezpieczeństwa samicy. Inkubująca samica ukrywa się w rozpadlinach skalnych i innych ustronnych miejscach, usuwając się z drogi pozostałym mieszkańcom zbiornika i mimo że pierwsze próby donoszenia ikry mogą być nieudane, samice są bardzo ofiarnymi matkami. Widywałem skrajnie wychudzone matki, które pomimo wyczerpania nadal opiekowały sie potomstwem. Maluchy opuszczające pysk mają około 7mm-9mm i są zminiaturyzowaną kopią swoich rodziców. Ukrywają się w szczelinach skalnych i są w pełni samodzielne. Młodzież podchowywaną w osobnym zbiorniku karmimy tym samym co ryby dorosłe, karmę rozdrabniwszy. W akwarium ogólnym rybki wyżywią sie same resztkami po dorosłych. Jeżeli chodzi o towarzystwo innych gatunków można by powiedzieć, że „maingano” jest swoistym pomostem międzygatunkowym. Nie znam bowiem drugiej ryby tak dobrze komponującej się z gatunkami łagodniejszymi i z tymi o wyższym stopniu agresji.. Nie powinno się natomiast ich hodować w jednym zbiorniku z innymi rybami z rodziny Melanochromis, istnieje bowiem duże ryzyko krzyżówki między gatunkami. Pomimo że jest to jeden z najłagodniejszych gatunków z tego rodzaju, należy liczyć się z tym, iż tak jak u większości inteligentnych ryb pielęgnicowatych o wszystkim decydują indywidualne cechy poszczególnych osobników i w tym właśnie należy upatrywać różnice w opiniach głoszonych przez akwarystów. Trafiają sie bowiem ryby bardzo łagodne i nadzwyczaj agresywne, lecz czy ta nieprzewidywalność właśnie nie jest jednym z powodów dlaczego tak bardzo nas przyciągają pyszczaki z jeziora Malawi? Grzegorz Piór