|
Na tegorocznych targach zoologicznych w Norymberdze moją uwagę zwrócił pokarm firmy DAINICHI,
którego receptura została opracowana głównie dla pielęgnic afrykańskich.
 Niektóre pokarmy z oferty firmy DAINICHI.
Na bazie wieloletnich doświadczeń
powstał produkt o oryginalnej recepturze, dotychczas nie stosowanej w akwarystyce. Wyróżnia go przede wszystkim
sam proces produkcji jakiemu jest poddawany, jak i zawarte w nim składniki. Unikalną formułę tych pokarmów
opracował człowiek, który sam od lat jest hodowcą pielęgnic z jez.Tanganika i Malawi. Przez cały ten czas
udoskonalał ich skład testując go na rybach z własnej hodowli, czego efekty można zobaczyć na stronie
www.dainichi.com/cichlid_food.html (niedługo w wersji
polskojęzycznej).
Dlaczego pokarm ten jest wyjątkowy? Po pierwsze sposób przygotowania granulatu zasługuje na
uwagę ze względu na to, że po tradycyjnym procesie ekstrudacji powszechnie stosowanym przy produkcji wszystkich
pokarmów, w którym podczas obróbki termicznej w znacznym stopniu obniża się zawartość wielu składników takich
jak witaminy, spirulina i enzymy trawienne, przechodzi jeszcze drugi etap polegający na oblaniu granulatu tuż
po fazie obróbki termicznej specjalną powłoczką witaminowo-mineralną wzbogacającą dodatkowo ten pokarm
o utracone składniki.
Kolejnym zagadnieniem, na który chciałbym zwrócić uwagę jako absolutną nowość na rynku, zastosowanie we
wszystkich pokarmach DAINICHI
glinki wapniowo-montmorylonitowej (calcium montmorylonite clay). Ta glinka
bentonitowa zawiera ponad 60 składników mineralnych. Udowodniono również, że jest przydatna w procesie
trawienia i wzrostu oraz neutralizuje toksyny metaboliczne. W sztucznym środowisku jakim jest akwarium,
montmorylonit wzbogaca i stabilizuje skład chemiczny wody. Dzięki temu woda zachowuje parametry podobne do
środowiska naturalnego pielęgnic afrykańskich.
Ta jedyna w sobie mieszanka minerałów i enzymów wzmacnia system odpornościowy ryb, przez co łatwiej jest im
zwalczać infekcje bakteryjne czy wirusowe.
Glinka ta powoduje, że pokarm nie pęcznieje i może być bez problemu podawany takim rybom jak Tropheusy przy
okazji nie powodując bloat’a.
Badania kliniczne donoszą, że glinka montmorylonitowi jest bezcennym źródłem zdrowia i wzrostu ryb.
W porównaniu z innymi pokarmami, DAINICHI ma bardzo dużą zawartość białka pochodzącą z użytych składników: spiruliny (52-62%) i
kryla (62%) oraz dwie formuły wybarwiające: Cyclop-eeze® i
NatuRose®.
Nie zawiera lucerny, kukurydzy ani żadnych produktów pochodzenia zwierzęcego. Jest to pokarm
w pełni naturalny, bez środków chemicznych ani konserwujących. Produkowany jest po złożeniu zamówienia.
Długotrwałą świeżość gwarantują odporne na światło i wilgoć opakowania nadające się do ponownego zamknięcia.
To na tyle jeśli chodzi o szczegóły. Chciałbym przybliżyć trochę moich doświadczeń i spostrzeżeń związanych
z tymi pokarmami.
Faktycznie większości podanych szczegółów nie jestem w stanie sprawdzić. ale jednego jestem pewien - pokarmy
DAINICHI to brakujące ogniwo w tradycyjnych pokarmach, które mamy aktualnie na rynku.
Po targach w Norymberdze miałem możliwość testowania dwóch pokarmów: COLOR FX oraz PRIMARY KRILL. Wynik był
nader zadowalający. Producent pokarmu twierdził, że formuła zastosowana w FX, w szybkim tempie poprawia
wybarwienie nawet tych ryb, którym 'na oko' to jest już zbędne.
Przeprowadziłem swoisty test, polegający na zebraniu młodych ryb z różnych gatunków:
Labidochromis hongi, Cynotilapia afra 'Red top', Sciaenochromis fryeri, Aulonocara sp. 'Mdoka', Astatotilapia
brownae (Wiktoria), Protomelas steveni taiwan, Tropheus moori 'Ndole red fluoroscent'. W tak różnym
zestawieniu gatunków rozpocząłem eksperyment.
We wcześniejszej rozmowie z producentem, zapewniał mnie, że pierwsze efekty zaobserwuję już po 5-ciu
tygodniach karmienia. Natomiast moje obserwacje, co prawda, potwierdziły Jego słowa ale pierwsze efekty
mogłem oglądać już po 3 tygodniach. Najbardziej efektownie prezentowały się ryby z rodzaju Labidochromis oraz
Aulonocara i Sciaenochromis. Idąc za radą producenta, karmiłem te młode ryby 3-5 razy dziennie bardzo małymi
porcjami, tak aby cały podawany pokarm został natychmiast zjedzony. To bardzo ważna informacja, ponieważ
pokarm dość szybko opada i nie zauważony przez ryby rozpada się i niepotrzebnie brudzi wodę.
Piąty tydzień przyniósł zaskakujący efekt wybarwienia i wzrostu ryb. W innych zbiornikach miałem identyczny zestaw
gatunków ryb i mogłem je spokojnie porównywać. Te karmione pokarmami DAINICHI były prawie 2 razy większe....
i nie jest to różnica wynikająca z częstotliwości karmienia, lecz również z możliwości przyswajania dużej
ilości składników pokarmowych.
Ryby karmione COLOR FX przedstawiały faktycznie znaczną różnicę w wybarwieniu: L. hongi (5 cm) prezentował
ubarwienie dojrzałej ryby (samca). Pozostałe egzemplarze wyglądały również bardzo efektownie i zdrowo.
Osobiście uważam, że pokarmy DAINICHI powinny zadowolić nawet najbardziej wymagających akwarystów jak
i najbardziej wymagające gatunki pielęgnic.
Rafał Andrzejewski - glonodziad
|