Pokarmy dla pielęgnic "Dainichi" Email
Okiem hodowcy
Wpisał 789   
Środa, 11. Październik 2006 16:02

   Na tegorocznych targach zoologicznych w Norymberdze moją uwagę zwrócił pokarm firmy DAINICHI, którego receptura została opracowana głównie dla pielęgnic afrykańskich.


Pokarmy DAINICHI
Niektóre pokarmy z oferty firmy DAINICHI.

   Na bazie wieloletnich doświadczeń powstał produkt o oryginalnej recepturze, dotychczas nie stosowanej w akwarystyce. Wyróżnia go przede wszystkim sam proces produkcji jakiemu jest poddawany, jak i zawarte w nim składniki. Unikalną formułę tych pokarmów opracował człowiek, który sam od lat jest hodowcą pielęgnic z jez.Tanganika i Malawi. Przez cały ten czas udoskonalał ich skład testując go na rybach z własnej hodowli, czego efekty można zobaczyć na stronie www.dainichi.com/cichlid_food.html (niedługo w wersji polskojęzycznej).

   Dlaczego pokarm ten jest wyjątkowy? Po pierwsze sposób przygotowania granulatu zasługuje na uwagę ze względu na to, że po tradycyjnym procesie ekstrudacji powszechnie stosowanym przy produkcji wszystkich pokarmów, w którym podczas obróbki termicznej w znacznym stopniu obniża się zawartość wielu składników takich jak witaminy, spirulina i enzymy trawienne, przechodzi jeszcze drugi etap polegający na oblaniu granulatu tuż po fazie obróbki termicznej specjalną powłoczką witaminowo-mineralną wzbogacającą dodatkowo ten pokarm o utracone składniki.
   Kolejnym zagadnieniem, na który chciałbym zwrócić uwagę jako absolutną nowość na rynku, zastosowanie we wszystkich pokarmach DAINICHI glinki wapniowo-montmorylonitowej (calcium montmorylonite clay). Ta glinka bentonitowa zawiera ponad 60 składników mineralnych. Udowodniono również, że jest przydatna w procesie trawienia i wzrostu oraz neutralizuje toksyny metaboliczne. W sztucznym środowisku jakim jest akwarium, montmorylonit wzbogaca i stabilizuje skład chemiczny wody. Dzięki temu woda zachowuje parametry podobne do środowiska naturalnego pielęgnic afrykańskich.
Ta jedyna w sobie mieszanka minerałów i enzymów wzmacnia system odpornościowy ryb, przez co łatwiej jest im zwalczać infekcje bakteryjne czy wirusowe.
Glinka ta powoduje, że pokarm nie pęcznieje i może być bez problemu podawany takim rybom jak Tropheusy przy okazji nie powodując bloat’a.
Badania kliniczne donoszą, że glinka montmorylonitowi jest bezcennym źródłem zdrowia i wzrostu ryb.

   W porównaniu z innymi pokarmami, DAINICHI ma bardzo dużą zawartość białka pochodzącą z użytych składników: spiruliny (52-62%) i kryla (62%) oraz dwie formuły wybarwiające: Cyclop-eeze® i NatuRose®. Nie zawiera lucerny, kukurydzy ani żadnych produktów pochodzenia zwierzęcego. Jest to pokarm w pełni naturalny, bez środków chemicznych ani konserwujących. Produkowany jest po złożeniu zamówienia. Długotrwałą świeżość gwarantują odporne na światło i wilgoć opakowania nadające się do ponownego zamknięcia.

   To na tyle jeśli chodzi o szczegóły. Chciałbym przybliżyć trochę moich doświadczeń i spostrzeżeń związanych z tymi pokarmami. Faktycznie większości podanych szczegółów nie jestem w stanie sprawdzić. ale jednego jestem pewien - pokarmy DAINICHI to brakujące ogniwo w tradycyjnych pokarmach, które mamy aktualnie na rynku.

   Po targach w Norymberdze miałem możliwość testowania dwóch pokarmów: COLOR FX oraz PRIMARY KRILL. Wynik był nader zadowalający. Producent pokarmu twierdził, że formuła zastosowana w FX, w szybkim tempie poprawia wybarwienie nawet tych ryb, którym 'na oko' to jest już zbędne.
   Przeprowadziłem swoisty test, polegający na zebraniu młodych ryb z różnych gatunków: Labidochromis hongi, Cynotilapia afra 'Red top', Sciaenochromis fryeri, Aulonocara sp. 'Mdoka', Astatotilapia brownae (Wiktoria), Protomelas steveni taiwan, Tropheus moori 'Ndole red fluoroscent'. W tak różnym zestawieniu gatunków rozpocząłem eksperyment.
We wcześniejszej rozmowie z producentem, zapewniał mnie, że pierwsze efekty zaobserwuję już po 5-ciu tygodniach karmienia. Natomiast moje obserwacje, co prawda, potwierdziły Jego słowa ale pierwsze efekty mogłem oglądać już po 3 tygodniach. Najbardziej efektownie prezentowały się ryby z rodzaju Labidochromis oraz Aulonocara i Sciaenochromis. Idąc za radą producenta, karmiłem te młode ryby 3-5 razy dziennie bardzo małymi porcjami, tak aby cały podawany pokarm został natychmiast zjedzony. To bardzo ważna informacja, ponieważ pokarm dość szybko opada i nie zauważony przez ryby rozpada się i niepotrzebnie brudzi wodę.
Piąty tydzień przyniósł zaskakujący efekt wybarwienia i wzrostu ryb. W innych zbiornikach miałem identyczny zestaw gatunków ryb i mogłem je spokojnie porównywać. Te karmione pokarmami DAINICHI były prawie 2 razy większe.... i nie jest to różnica wynikająca z częstotliwości karmienia, lecz również z możliwości przyswajania dużej ilości składników pokarmowych. Ryby karmione COLOR FX przedstawiały faktycznie znaczną różnicę w wybarwieniu: L. hongi (5 cm) prezentował ubarwienie dojrzałej ryby (samca). Pozostałe egzemplarze wyglądały również bardzo efektownie i zdrowo.

   Osobiście uważam, że pokarmy DAINICHI powinny zadowolić nawet najbardziej wymagających akwarystów jak i najbardziej wymagające gatunki pielęgnic.


Rafał Andrzejewski - glonodziad

 

Nie masz uprawnień do komentowania.