O żywieniu Labeotropheusów słów kilka Email
Kącik Labeotropheusa
Wpisał Piotr Czupryna   
Wtorek, 28. Marzec 2006 01:00

    W naturalnym środowisku pożywieniem ryb z rodzaju Labeotropheus są w przeważającej ilości glony porastające skały. Przystosowaniem troficznym do pobierania takiego rodzaju pokarmu przez te ryby są charakterystyczne aparaty gębowe oraz układ pokarmowy.

Ich płaskie pyski, które znajdują się tuż pod ich nosem, umożliwiają przeczesywanie dywanu glonów w pozycji niemal że równoległej do skał, a ich nosy służą im niczym dźwignia do wyrywania kęp glonów.
Image
L. trewavasae Thumbi West. Na fotce widać charakterystyczny ''nos'', który służy rybom jako dźwignia do wyrywania kęp glonów.
   Z tak krótkiego opisu możemy wywnioskować, iż Labeotropheusy są rybami pobierającymi pokarm wyłącznie pochodzenia roślinnego. Otóż nic bardziej mylnego. Wraz z pobieranymi glonami do ich żołądków trafiają również drobne skorupiaki, bezkręgowce i larwy owadów. Tak więc oprócz podawania pokarmu typowo roślinnego, powinniśmy zaserwować swoim podopiecznym jakieś „mięsko”. Nie należy oczywiście z tym przesadzać. Pod pojęciem owego mięska możemy widzieć takie pokarmy jak larwy komara, wodzienia (szklarki), artemię, krylla itp. . Gdy nie mamy pewnego źródła żywego pokarmu, lepiej nie ryzykować i zakupić go w postaci mrożonej. Jest wtedy mniejsze zagrożenie, że wraz z jedzonkiem sprowadzimy do akwarium jakieś choroby. Pokarmy pochodzenia zwierzęcego powinno się podawać nie więcej niż 1-2 razy w tygodniu.
Image
L. trewavasae Chilumba. Sylwetka ryby wskazuje na właściwą dietę, stosowaną przez właściciela.
   Zdecydowanie należy się wystrzegać przed podawaniem rybom pokarmów typowo mięsnych tj. serca wołowe i inne tego typu pokarmy. Nie należy podawać również ochotki, która na naszym rynku jest bardzo popularnym pokarmem. Podając naszym rybom  tak ciężkie pokarmy musimy się liczyć z poważnymi konsekwencjami. Począwszy od kłopotów z układem pokarmowym i jego chorobami, skończywszy nawet na śmierci naszych podopiecznych, czego oczywiście nie chcemy.
Image
Samica L. trewavasae Thumbi West OB. Piękne wybarwienie i sylwetka tej ryby  świadczą o poprawnie dobranej diecie.
   W akwarium powinniśmy maksymalnie urozmaicać dietę. Za podstawę w żywieniu powinniśmy przyjąć pokarmy roślinne na bazie spiruliny (glonu morskiego), wszelkie pokarmy granulowane o podobnym składzie, oraz tabletki roślinne, które możemy przykleić do szyby zbiornika. Moje Trewavasae, zanim jeszcze przykleję im tabletkę już zaczynają ją skubać. Gdy przykleję tabletkę mogę nawet pogłaskać swoje „kulfonki”. Jest to bardzo przyjemne uczucie, dające hodowcy bardzo dużą satysfakcję i radość. Pokarmy sztuczne to jednak nie wszystko. Bardzo dobrym urozmaiceniem diety dla Labeotropheusów będzie podanie im jakiegoś naturalnego kąska.
Image
L. trewavasae, czyli pyszczak wysmukły. Sylwetka ryby w pełni oddaje tę nazwę.
   Jako pokarmy naturalne można podawać im sparzone warzywa (sałata, kalafior, brokuły, szpinak), owoce, oraz makarony i płatki owsiane. Podczas jednej z rozmów na czacie, mój kolega powiedział, iż jego Labeotropheusy bardzo chętnie jedzą ryż. Zachęcony tym i ja postanowiłem wypróbować ten naturalny pokarm w swoim akwarium. Ryby przyjęły go znakomicie, już podczas pierwszego karmienia cały ryż zniknął w ich żołądkach. Przy podawaniu pokarmów naturalnych należy pamiętać o rozdrobnieniu ich do odpowiednich rozmiarów, aby nasi podopieczni bez problemu mogli je połknąć. Labeotropheusy to ryby bardzo żarłoczne, toteż należy szczególnie uważać, aby ich nie przekarmić, co może spowodować kłopoty z układem pokarmowym. Odpowiednie żywienie naszych ryb pozwoli nam długo cieszyć się ich zdrowiem oraz pięknem prezentowanych barw.

 

Piotr Czupryna