| HQI - nie tylko "nad morzem" |
|
| Zrób to sam | ||||||||||||||||||||||
| Wpisał Cezary Porycki | ||||||||||||||||||||||
| Poniedziałek, 03. Marzec 2008 00:20 | ||||||||||||||||||||||
|
|
Żarnik metahalogenkowy z trzonkiem RX7s, fot. internet
|
Zakupy
Ci z Was, którzy zetknęli się z tematem HQI wiedzą, że są co najmniej dwa sposoby na „wejście w posiadanie” takiego systemu świetlnego.
Pierwszy z nich – nieco tańszy, to skonstruowanie opraw samodzielnie. Ponieważ żarniki HQI nieznacznie różnią się rozmiarem od halogenowych można wykorzystać popularne oprawy halogenowe (dostępne w marketach po kilkanaście złotych), do tego należy kupić układ zapłonowy (okolice 20-30zł) i żarnik HQI (100-150zł ale żarnik jest potrzebny tak czy inaczej, chyba że ktoś ma przypadkiem pod ręką opary rtęci, argonu i kilku innych szlachetnych gazów). Przy stosowaniu właśnie takiego rozwiązania napotkamy na dwa podstawowe problemy – jako że żarnik HQI jest o niecałe 10mm dłuższy kłopotem jest odizolowanie gniazd od metalowej obudowy (pamiętajcie 5.000V), po drugie izolacja przewodu od zapłonnika do obudowy. Wadą jest również dla niektórych fakt, że zapłonnik jest jakby oddzielną „puszką”. Dodatkowo musimy poradzić sobie z usunięciem szkodliwego promieniowania UV (gdyż nie wszystkie żarniki wyposażone są w filtr UV i z problemem blokowania gorącego rozruchu – bo tu wystarczy sekundowy zanik w sieci. ZDECYDOWANIE odradzam to rozwiązanie, w tej chwili oszczędności nie są aż tak duże żeby ryzykować, zwłaszcza jeśli nie jest się wykwalifikowanym elektrykiem.
Jeśli chcecie zapoznać się ze sposobem zbudowania takiego układu samodzielne opis znajdziecie tytaj http://akwarysta.spidernet.pl/viewtopic.php?t=84
Drugim sposobem jest po prostu zakup dedykowanej oprawy. I w tym przypadku również jest haczyk – tym razem ekonomiczny. Oprawy stricte akwarystyczne są horrendalnie drogie, nawet dziesięciokrotnie droższe niż tzw. oprawy przemysłowe. Tu dochodzimy do sedna – kompromisu pomiędzy jakością a ceną, czyli do opraw przemysłowych.
Oprawy przemysłowe eliminują wszystkie niedogodności opraw wykonywanych samodzielnie, posiadają stosowny układ zapłonowy wpasowany w obudowę. Układ ten wyposażony jest przez producenta w zabezpieczenie przed gorącym rozruchem. Żarnik chroniony jest szybą kwarcową, która eliminuje szkodliwe promieniowanie UV – to na wypadek gdyby bańka żarnika tego nie robiła. Obudowy takie, jako że przeznaczone są często do oświetlania obiektów przemysłowych, zabytków itp. na zewnątrz budynku są w pełni hermetyczne (atest IPX66 lub 77).
Jedyna ich wadą jest niezbyt piękny wygląd, są to z reguły czarne „skrzynki”, dosyć sporych rozmiarów, obudowane ciężkim radiatorem odprowadzającym ciepło.
Na naszym rynku dostępnych jest wiele modeli tych opraw, osobiście polecam oprawy włoskie, co prawda nieco droższe od chińskich (o ok 50zł) ale jakość układów zapłonowych jest w nich znacznie wyższa – co pozwoli na zwrot nakładów, dzięki rzadszej wymianie żarników. Z uzyskanych przeze mnie informacji wynika, że lampy Made in EU spełniają też wyższe normy wodoszczelności – co jest nie bez znaczenia w przypadku zastosowań akwarystycznych. Koszt takich opraw waha się od 200-600zł/szt. Włoskie można kupić już od 250-300zł
FOTKI:
|
Oprawa firmy Leuci, fot. aqva-light
|
Oprawa Apollo, fot. aqva-light
|
Montaż
Najpierw należy zastanowić się na jakiej wysokości nad lustrem wody lampa ma wisieć. Przyjmuje się za standardową odległość 30-40cm. Chodzi tu przede wszystkim o umożliwienie nieskrępowanego dostępu do zbiornika, zmniejszenie parowania jak i zachowanie możliwie równomiernego oświetlenia całego dna.
Cały montaż jest banalny i sprowadza się do podłączenia kabla zasilającego do lampy (najczęściej nie ma go w komplecie – a nawet jeśli to i tak będzie za krótki). Należy przy tym zwrócić uwagę na jakość i grubość przewodu. Producent zaleca montaż przewodu o odpowiedniej grubości ze względu na zastosowaną przelotkę, która zapewnia hermetyczne połączenie w miejscu przejścia przez obudowę. Po prostu przy zastosowaniu cieńszego przewodu powstanie „szpara” przy uszczelce. Najlepiej użyć przewodu w podwójnej izolacji, koniecznie trzyżyłowego o grubości żyły nie mniejszej niż 1,5mm.
wymiary przykładowej lampy
|
sposób podłączenia
|
widok zamontowanej lampy
|
lampa i elektr. sterującej lampami oraz sterowanie automatyczną podmianą wody
|
Jeśli wszystkie połączenia są poprawne można podłączyć lampę do zasilania, żarnik rozgrzewa się około 100sekund stopniowo uzyskując maksymalną sprawność. Można się przestraszyć początkowego „burczenia” lampy, jednak efekt ten zniknie po minucie lub dwóch – lampy pracują bezgłośnie. W końcu możemy się cieszyć z „poranka nad naszym akwarium”.
Fot: faza01-faza10.jpg (proces „odpalania” lampy HQI zdjęcia robione w odstępach ok. 10sek., doskonale widać rosnącą w czasie temperaturę barwową)
|
|
![]() |
|
|
|
![]() |
|
![]() |
![]() |
Obudowa – „pokrywa”
W przypadku mojej instalacji, jasne od początku było że zastosowanie HQI eliminuje zastosowanie klasycznej pokrywy. Determinuje to konieczność zainstalowania sporych lamp znacznie powyżej lustra wody (30cm + wysokość lampy daje ponad 50cm koniecznej przestrzeni). Trudność w odprowadzeniu ciepła spod ewentualnej pokrywy.
widok obudowy od dołu, widoczne oświetlenie nocne - LED
|
widok obudowy z boku, widać ochraniacze zapobiegające wychlapywaniu wody
|
Zastosowałem trochę nietypowe rozwiązanie, zbudowałem coś na kształt szafki nad akwarium, która przymocowana jest bezpośrednio do ściany. Szafka ta u dołu „zachodzi” ok 3 cm na akwarium ale jest jednocześnie większa w obrysie niż samo akwarium (też o jakieś 3cm), dzięki temu szafka przykrywa tą część zbiornika, w której nie ma wody. Szafka nie ma „góry” dzięki czemu zbędne było stosowanie jakichkolwiek wentylatorów odprowadzających ciepło z lamp. Dodatkowym plusem, przynajmniej dla mnie, okazało się powstawanie na suficie bajecznych refleksów świetlnych powstających podczas odbijania się światła od falującej wody.
Najważniejsza rzecz, front. Z założenia powinien umożliwiać łatwy dostęp zarówno do lamp, jak i do zbiornika. Pierwsza koncepcja była taka, że przymocuję uchylane do góry drzwi, jak się jednak okazało płyta meblowa tej wielkości jest zbyt ciężka aby bezpiecznie ją podnosić i nie bać się przy tym że zawiasy nie wytrzymają i dostanę nią kiedyś w głowę podczas karmienia, albo co gorsza urwie się z impetem i doprowadzi do pęknięcia szyby.
Po wielu przemyśleniach zdecydowałem się na niekonwencjonalne rozwiązanie – zamówiłem roletę, taką okienną, zrobioną na wymiar. Roleta taka musi spełniać dwa warunki, powinna być wykonana z materiału gumowanego / nieprzepuszczalnego i powinna być zamontowana z bocznymi prowadnicami, które zapobiegają wydostawaniu się światła w prześwicie pomiędzy materiałem i bokiem szafki oraz dodatkowo zabezpieczają materiał przed wyginaniem się krawędzi.
roleta maksymalnie uniesiona umożliwia swobodny dostęp zarówno do akwarium jak i do wszystkich urządzeń
|
roleta częściowo spuszczona, całkowite jej spuszczenie pozwala na zakrycie linii wody
|
Uważam rozwiązanie z roletą za doskonałe, materiał zapobiega świeceniu lamp po całym pokoju, kieruje światło wyłącznie do wody co dodatkowo potęguje efekt, zwłaszcza jak w pokoju jest ciemno. Roleta zapewnia również doskonały dostęp do akwarium jak i do całej instalacji elektrycznej, która u mnie częściowo znajduje się na tylnej ścianie szafki. Niewątpliwą zaletę rolet jest dostępność pełnej gamy kolorystycznej, co pozwoli dobrać jej zewnętrzny kolor do potrzeb każdego wnętrza.
Doświadczenia z użytkowania
Po ponad półrocznej eksploatacji zestawu dwóch lamp HQI nad 180cm Malawi nie żałuję podjęcia decyzji o zakupie tego rodzaju oświetlenia. Używam dwóch żarników o mocy 75W i uważam że dostarczają dostatecznie dużo światła. Należy w tym miejscu wspomnieć, że tak jak w przypadku jarzeniówek wybierając konkretną moc lampy podejmujemy nieodwołalną decyzję – nie można włożyć do oprawy innego żarnika (o innej mocy) niż pozwala na to układ zapłonowy). Dlatego decyzję o mocy należy rozważyć bardzo wnikliwie, pamiętając, że ilość „wat” można zwiększyć dokładając jeszcze jedną lampę, obniżenie mocy jest praktycznie niemożliwe - poza wyłączeniem jednej z lamp - ale to z reguły źle wpływa na równomierne oświetlenie zbiornika, bo już w 150cm baniaku jedna lampa nie oświetli równomiernie dna.
Żarniki w moich lampach mają temperaturę barwową 6.200K, uważam że są zbyt ciepłe, zostaną wymienione na 10.000K jak tylko ich „czas” nadejdzie. Dodatkowo mam w planie również zainstalowanie dwóch słabych świetlówek T5, które pozwolą na dodatkową „regulację” kolorem, oraz pozwolą na ograniczenie świecenia lamp o 2-3 godziny dziennie.
W chwili obecnej lampy świecą po 11godzin na dobę, myślę że włączanie świetlówek na 1,5 godziny rano i wieczorem pozwoli na ograniczenie tego czasu do 8 godzin. Ale to na razie plany.
akwarium oświetlone HQI w całej okazałości
|
Podczas eksploatacji rozwiały się moje początkowe wątpliwości, szeroko dyskutowane na forum. Głównie chodzi tu o legendarne już „grzanie się” tych lamp. Żarnik HQI wcale nie emituje więcej ciepła niż tej samej mocy świetlówka, różnica polega na tym, że rura świetlówki jest dłuższa, a więc i temperatura rozkłada się na większej powierzchni.
Nie zauważyłem również problemów z przegrzewaniem się wody, a letnie upały dały się we znaki, jednak nigdy temperatura nie przekroczyła 28,5 st. C. Parowanie wody w normalne dni jest ledwo zauważalne, natomiast w upalne oscylowało w granicach 2-3 litrów dziennie. Ale jest to bardziej skutek otwartego akwarium niż oświetlenia – tu zawsze parowanie jest większe. Zastosowanie stałej podmiany, jak w moim Malawi, jest rozwiązaniem tego problemu.
Podsumowanie
Chciałbym polecić rozważenie instalacji HQI zwłaszcza w akwariach powyżej 150cm, jest to bardzo wydajne oświetlenie o naturalnej barwie, odpowiednio dobrane daje doskonałe światło zarówno ew. roślinom jak i rybom zamieszkującym nasz baniak. Co również nie jest bez znaczenia w ogólnym rozrachunku jest tańsze niż oświetlanie świetlówkami dużych litraży. Istotna jest również wysoka wydajność świetlna pozwalająca na oświetlanie głębszych zbiorników, HQI zawsze będzie tu miało przewagę gdyż penetracja wody przez ten rodzaj światła jest dużo lepsza niż przy świetlówkach.
Konieczność stosowania otwartego zbiornika, ma również swoje zalety, eliminuje kłopotliwość z dostępem do naszych podopiecznych (występującą zwłaszcza przy fabrycznych pokrywach), daje optycznie więcej „oddechu”, dodatkowo umożliwia utrzymywanie roślin kwitnących na powierzchni i ułatwia instalowanie dodatkowych urządzeń jak choćby filtr hydroponiczny.
Parowanie, o którym wspomniałem nawilża powietrze co skutkuje powstawaniem czegoś w rodzaju mikroklimatu w pomieszczeniu z akwarium.
Mam nadzieję, że tym artykułem przybliżyłem nieco blaski i cienie stosowania HQI w akwarium słodkowodnym.
Porównanie kosztów
HQI 2x70W
Oprawa przemysłowa włoska z układem zapłonowym – 2x 250zł
Żarnik BLV – 2x70zł
Kable i wtyczki ok. 15zł
Razem zestaw: 655zł
Świetlówki T8 3x38W (samodzielny montaż elektryczny zestawu)
Świetlówka (rura) 38W – 3x60zł
Statecznik elektroniczny (np. 2x38W + 1x38W) 70+70zł
Oprawki ok. 60zł
Odbłyśniki (3szt) – 80zł
Kable i mocowania ok. 25zł
Razem zestaw: 485 zł
Kompletna oprawa T8 (statecznik tradycyjny) – 1x36W – ok. 150zł (czyli cena zestawu: z lampami 640zł)
Świetlówki T5 3x39W (samodzielny montaż elektryczny zestawu)
Świetlówka (rura) 39W – 3x70zł
Statecznik elektroniczny (np. 2x38W + 1x38W) 65+80zł
Oprawki ok. 60zł
Odbłyśniki (3szt) – 120zł
Kable i mocowania ok. 25zł
Razem zestaw: 560 zł
Kompletna oprawa T5 (statecznik elektroniczny) – 2x39W+1x39W – ok. 570zł (czyli cena zestawu: z lampami 780zł)
Zakładając że czas świecenia lamp HQI jest średno dwukrotnie dłuższy niż świetlówek czyli na jednostkę czasu żywotności żarnika HQI (ok. 10.000h) przypadają dwie świetlówki – więc koszty kształtują się następująco:
HQI – 655zł
Zestaw do samodzielnego montażu T8 – 665zł
Kompletny zestaw (przykręć i włącz) T8 – 810zł
Zestaw do samodzielnego montażu T5 – 770zł
Kompletny zestaw (przykręć i włącz) T5 – 990zł
Oczywiście podane ceny są orientacyjne wzięte z cennika firmy AQUALIGHT, można zdobyć tańsze np. na Allegro, ale można też kupić droższe o wyższej jakości. Jednak różnice w cenach poszczególnych elementów odnoszą się zarówno do lamp metahalogenkowych jak i świetlówek tradycyjnych. Chciałbym również podkreślić, że do kalkulacji były brane pod uwagę ceny świetlówek specjalistycznych – akwarystycznych, bo oczywiście można kupić w hipermarkecie zwykłe po 10 zł, ale chyba takich nie używają akwaryści mający do dyspozycji baniak 150-200cm.
Jak widać różnice w cenach nie są bardzo znaczne i raczej nie skłaniają do wyboru konkretnego typu oświetlenia – różnice w „filozofii” montażu i użytkowania są znaczne i to one z reguły determinują konkretny rodzaj stosowanego światła.
Cezary Porycki „cezarix”
Zdjęcia (jeśli nie zaznaczono inaczej) są własnością autora





